
Białoruś stanowi duże wyzwanie dla zagranicznych kierowców. W celach turystycznych lepiej pojechać tam chyba autokarem, jeśli już jednak zdecydujemy się na własne auto musimy pamiętać o kilku ważnych rzeczach.
Największą zmorą jest milicja – jest wszędzie a kierowców spoza Białorusi zatrzymuje szczególnie często i chętnie. Dokładnie sprawdzane jest wyposażenie samochodu: trójkąt ostrzegawczy, apteczka, koło zapasowe. Trzeba mieć również nalepkę z symbolem kraju, ubezpieczenia i potwierdzenie przeglądu technicznego. Oczywiście można tego wszystkiego nie mieć, ale wtedy zapłacimy karę kilkudziesięciu dolarów. Bywa jednak i tak, że karę zapłacimy „za nic” bo takie będzie "widzimisię" białoruskiej milicji.
Uważać trzeba na kontrole radarowe, bo ograniczenie prędkości to kolejny powód, za który milicja „wlepi” nam mandat. Na głównej drodze Białorusi – autostradzie M1 Brześć-Mińsk – obowiązuje ograniczenie do 100-120 km/h. Za przejazd tą autostradą pobierana jest opłata w 4 punktach i w sumie wynosi 6 $.
Problemem jest jednak paliwo, a konkretnie jego deficyt. Spore odległości miedzy stacjami benzynowymi powodują, że lepiej jest zatankować samochód do pełna w Polsce jeszcze przed przekroczeniem granicy. Popularną u nas benzynę 98 można kupić na białoruskich stacjach bardzo rzadko (0,8 $), bo dominuje tam rodzaj 95. Pamiętać trzeba o tym, że za paliwo w innej niż rubel walucie (euro, dolar) zapłacimy tylko w większych miastach, na prowincji dominuje bowiem już waluta państwowa.
Niezłe są białoruskie drogi – oznakowanie dobre, utrzymanie również. Wpływa na to niewielki ruch samochodów. Kierowco, bądź jednak przygotowany, że jadąc autostradą spotkać możesz na niej pieszych, zwierzęta bądź przedmioty, którch na innych autostradach Europy na pewno nie spotkasz.
Kierowcy białoruscy to wschodnia fantazja. Jeżdżą chaotycznie, zmieniają bez potrzeby pasy ruchu, nie włączają kierunkowskazów i świateł. Słowem – samowolka.
Należy pamiętać, że najważniejszą zasadą jakiej powinniśmy przestrzegać jadąc autem przez Białoruś jest ostrożność oraz…spory zasób gotówki (na mandaty i łapówki).